Afera z Grokiem. AI Muska tworzyła treści erotyczne, płatny dostęp do funkcji.

Chatbot Grok obwieścił, że zawęża możliwość modyfikowania obrazów na platformie X i będzie ona dostępna jedynie dla subskrybentów tego serwisu. Bot konwersacyjny wykorzystujący sztuczną inteligencję był ostatnio poddawany krytyce za umożliwianie wytwarzania realistycznych, zmanipulowanych grafik o charakterze erotycznym.

Skandal z Grokiem. AI Muska generowała pornografię, teraz funkcja trafia za paywall

fot. miss.cabul / / Shutterstock

Grok został stworzony przez korporację xAI, której właścicielem jest miliarder Elon Musk. Bot konwersacyjny umożliwił użytkownikom serwisu X, również należącego do Muska, generowanie bądź modyfikowanie fotografii.

W ostatnim czasie program, na żądanie użytkowników, tworzył obrazy skąpo odzianych lub nagich osób, zarówno ze sfery publicznej, jak i prywatnej. Część grafik prezentowała dzieci.

Luki w zabezpieczeniach

Osoby, których portrety pojawiły się na tego typu materiałach, nie wyrażały na to zgody. Media donosiły o setkach skrzywdzonych kobiet i nastolatek.

Grok oświadczył, że powodem nieprawidłowości były niedociągnięcia w zabezpieczeniach. W piątek użytkownicy X zaczęli otrzymywać wiadomości, że funkcja wytwarzania zdjęć przez Groka wymaga uiszczenia opłaty abonamentowej w X.

Niemniej jednak, osoby, które nie posiadają takiej subskrypcji, wciąż mogą wykorzystywać Groka do obróbki lub generowania zdjęć w osobnej aplikacji lub na witrynie.

Wykorzystywanie Groka do wytwarzania treści o podtekście seksualnym, brak należytych zabezpieczeń i adekwatnej reakcji ze strony xAI spotkały się z oburzeniem i odpowiedzią władz m.in. Wielkiej Brytanii, Francji, Indii czy Unii Europejskiej.

Dostęp za paywallem

Grok nie podjął wystarczających środków, by udaremnić to „tsunami nadużyć”, zamiast tego zablokował możliwość korzystania z Groka dla przeważającej większości użytkowników – skomentowała w piątek na antenie BBC prof. Clare McGlynn, specjalistka w obszarze regulacji prawnych dotyczących pornografii, przemocy seksualnej i nadużyć w sieci.

Hannah Swirsky z Internet Watch Foundation, zaakcentowała, że obecne działania xAI „nie naprawią już poczynionych szkód”.(PAP)

ek/ adj/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *