Zamieszanie w sprawie Grenlandii jedynie na moment zachwiało notowaniami naszej waluty. Cena euro pozostała bez zmian. Natomiast na świecie doszło do przeceny waluty amerykańskiej, przez co kurs USD/PLN zmniejszył się ze szczytu lokalnego.

Kwestią poranną na parkietach finansowych jest niebezpieczeństwopowstania nowych taryf na towary przywożone do USA z ośmiu krajóweuropejskich. Mowa o państwach, którychwładze firmowały deklarację poparcia dla duńskiej kontroli nadGrenlandią. Taki krok prezydenta Trumpa nadszarpuje sojusz euroatlantyckii podnosi ryzyko dla inwestycji. Przynajmniej w krótkim okresie.
– Miniony weekend przyniósł niespotykany atak D. Trumpa naEuropę, (…) obecne działania USA mogą ponownie włączyć globalną niechęćinwestorów do amerykańskich aktywów (w tym waluty dolarowej) oraz spowodować globalny trybrisk-off – oznajmili analitycy PKO BP.
Ujemną reakcję rano można było zobaczyć na kluczowych giełdachStarego Kontynentu, gdzie spadki sięgały od -2% w Kopenhadze, przez -1,5% wHelsinkach i Sztokholmie po -1,3% w Paryżu i -1,1% we Frankfurcie. Tylkogiełda w Londynie (FTSE 100 tracił jedynie 0,2%) zdawał się nie przejmowaćamerykańskimi obietnicami celnymi.
Ten podmuch obawy przed ryzykiem dał się odrobinę zauważyćna naszym rynku walutowym. Rano wartość euro względemzłotego najpierw wzrosła do 4,23 zł, aby do godziny 1:10 spaść do 4,2246 zł. Należy jednak zaznaczyć, żejeszcze w piątek notowania EUR/PLN wybiły się górą z trwającej od początku stycznia małejkonsolidacji w przedziale 4,21-4,22 zł.


– Pomimo wielu doniesień geopolitycznych kurs EUR/PLNzaczyna dzisiejszą sesję ciut powyżej 4,22, a kurs EUR/USD po tymczasowymspadku otwiera tydzień lekko powyżej piątkowego zamknięcia. Przewidujemyustabilizowanie się złotego w dalszej części tygodnia – wywnioskowali analitycy BankuMillennium.
Eksperci ING BŚ podkreślają, że wydarzeniem bieżącego tygodniadla naszej waluty oraz krajowych obligacji będzie czwartkowy zestaw danych makro,których wymowa będzie fundamentem rynkowym dla ustawiania się pod posiedzenieRPP w lutym. W czwartek ujawnione zostaną najnowsze dane produkcji przemysłowej,budownictwa, poziomu zatrudnienia i klimatu gospodarczego oraz konsumenckiego.
W tym samym czasie globalnie obserwujemy słabnięcie dolara, który odOkresu Bożego Narodzenia starał się odrabiać zeszłoroczne straty. Jednak w poniedziałek rano kursEUR/USD wzrastał o 0,2%, osiągając wartość 1,1617 USD. Na polskim rynkuprzekładało się to na spadek kwotowań „zielonego” do poziomu 3,6372 zł.W tensposób kursUSD/PLN odbił się od wyznaczonego rano 7-tygodniowgo maksimum.
Wyraźnie wzmocnił się za to frank szwajcarski, postrzeganyjako bezpieczne schronienie dla kapitału w niepewnych czasach. Kurs CHF/PLNpodskoczył o 1,7 grosza, dochodząc do poziomu 4,5478 zł. Nadal jednak stanowi toutrzymanie tendencji bocznej w przedziale 4,50-4,60 zł, który na relacji frank-złotyfunkcjonuje od ubiegłorocznego kwietnia.
Funt brytyjskibył wyceniany na 4,8750 zł, zyskując pół grosza względem piątkowego kursu odniesienia.Przed weekendem szterling na naszym rynku był najdroższy od blisko trzechmiesięcy.
KK
