Szef UOKiK przedstawił firmom Bolt, Tchibo i Zara oskarżenia dotyczące tzw. greenwashingu, a sankcje finansowe mogą sięgnąć do 10 proc. przychodów za każde podważane działanie – obwieścił UOKiK w oświadczeniu.

Szef UOKiK analizuje, czy w komunikatach firm Bolt, Tchibo i Zara nie brakowało zasadniczych informacji, co mogło powodować podejmowanie decyzji przez konsumentów w oparciu o mylny „ekologiczny” wizerunek. W razie potwierdzenia się zarzutów, kary mogą dochodzić do 10 proc. obrotu za każde zakwestionowane działanie – zaznaczono w komunikacie.
W przypadku Bolt zastrzeżenia odnoszą się do sposobu, w jaki spółka anonsuje „zeroemisyjność pojazdów” i rodzaj energii, którą zużywa w proponowanych przez siebie usługach, takich jak transport, dowóz posiłków, wypożyczalnia samochodów czy mikromobilność. Zaznaczono, że w e-sklepie oraz aplikacji Tchibo niektóre produkty wyróżniane są sloganami typu „eko”, „ekologiczne”, lub symbolem zielonego listka. Jednakże, brak jest równie przystępnej informacji, co to właściwie oznacza i jakie warunki muszą spełnić te towary.
To kolejne kroki Urzędu w kwestii podejrzenia greenwashingu. Niedawno Szef UOKiK postawił zarzuty między innymi Allegro, DHL, DPD oraz InPost. (PAP Biznes)
seb/ osz/
