Chociaż rok 2025 wreszcie przyniósł nam relatywnie stabilnąnormalizację inflacji konsumenckiej, to kwoty wielu towarów wciąż rosły wdwucyfrowym tempie. Na szczęście poszerzyła się też lista produktów, za którepłaciliśmy mniej niż dwanaście miesięcy wcześniej.

W 2025 roku całoroczna inflacja konsumencka w Polsce w2025 roku wyklarowała się na poziomie 3,6% – ogłosił niedawno GUS. To identyczniesamo co w roku minionym, aczkolwiek wyraźnie mniej niż w poprzednich latach. Rezultat za rok 2023 to w końcu 11,4%, w 2022 r. średnioroczna inflacja osiągnęła aż 14,4%, a w 2021 roku 5,1%. I pomimo że w grudniu inflacja CPI umiejscowiła się nawet odrobinę poniżej 2,5-procentowego celuNarodowego Banku Polskiego, to wciąż nie brakowało produktów drożejących w całkowicie niedopuszczalnym tempie.
Warto przy okazji pamiętać, że „koszyk inflacyjny” (czyli CPI) jestwynikiem wypadkowym przesunięć cen setek różnorodnych towarów i usług. Ale prócz tego rządowistatyści co miesiąc (pomijając styczeń i luty) ogłaszają obszerną listęzmian cen poszczególnych dóbr konsumpcyjnych. Dzięki niej możemy skomponować listę„inflacyjnych hitów” – innymi słowy towarów i usług, które przez ostatnie 12 miesięcyzdrożały najsilniej.
Więcej na temat tego, jak w ogóle szacowana jest inflacja,pisaliśmy w artykule „JakGUS mierzy inflację? Statystycy wyjaśniają”.
Każdy ma swoją inflację
Należy przy tym wiedzieć, iż nie istnieje coś takiego jakobiektywne tempo inflacji, czy też „pułap cen” w gospodarce. W związku z odmiennością koszyka zakupowego każdy klient ma swoją, indywidualną skalęinflacji. Nie jest realne zmierzenie tempa spadku wartości pieniądza dla każdego z osobna. Można jedynie próbować uśredniać to zjawisko poprzezkonstrukcję modelowego koszyka inflacyjnego, co stara się czynić GUS czy inne instytucjestatystyczne.
W takim „realnym” ujęciu największym inflacyjnym przebojem2025 roku były wyroby tytoniowe (15,7%), gdziestopniowanie cen było wspierane poprzez nieustannie wzrastającą akcyzę. Wyroby tytonioweo włos minęły się z jajami, które średniorocznie były o 15,6% droższe niż w 2024r. Trzecią pozycję zajęła wołowina, która podrożała o 14,9% rdr. Blisko podium znalazły się kakao i czekolada w proszku (podniesienie cen o 16,7% rdr),gdzie wciąż trwało przenoszenie na kupujących kilkukrotnegowzrostu cen kakao z lat 2023-24.


Bankier.pl na podstawie danych GUS
Dwucyfrowe podwyżki cen odnotowało jeszcze osiem innychtowarów i usług bezpośrednio określonych w sprawozdaniu Głównego Urzędu Statystycznego.I tak prąd podrożał o 13,3%, cielęcina o 12,7%, a kawa o12,6%. W grupie „inflacyjnych hitów” znalazło się jeszcze kilka innych artykułówspożywczych, w tym masło (11,5%), soki owocowe i warzywne (10,9%) oraz mięsodrobiowe (9,9%).
Symptomatyczny był też mocny progres cen podstawowych usług. Te związane z utrzymaniem gospodarstwa domowego stały się droższe o 12,6%, wywózśmieci kosztował nas średnio o 11,6% więcej niż w roku 2024, a woda bieżącapodrożała o 8,4%. Wciąż szybowały stawki w cennikach stomatologów (+9,8% rdr)oraz lekarzy (8,0%). Już poza TOP20, jednak wciąż na bardzo wysokich dynamikach znalazłosię wiele innych usług, w tym: fryzjerskie i kosmetyczne (progres cen o 6,8%), usługizwiązane z rekreacją i sportem (6,4%) czy turystyka zorganizowana (6,2%). Nawetceny w zwykle deflacyjnej kategorii „łączność” poszły w górę o 3,8%.
Na szczęście nie było już tak, jak w latach 2021-23, żedrożały niemalże wszystkie dobra zebrane w gusowskim zestawieniu. Co prawda wśród setek badanych towarów i usług GUS bezpośrednio wymienia niecałe 90dóbr, to w tym zestawieniu znalazło się 14 produktów, za które w 2025 rokupłaciliśmy przeciętnie mniej niż dwanaście miesięcy wcześniej.


Bankier.pl na podstawie danych GUS
Na czoło „deflacyjnych hitów” wysunął się cukier, którypotaniał aż o 26,5%. Następnie mamy mocno zastanawiający wynik w postaci blisko26-procentowego obniżenia cen „opieki społecznej”. Tutaj już w styczniu ’25 miałnastąpić spadek cen aż o 24% względem poprzedniego miesiąca! Była to konsekwencjazmiany w sposobie kalkulacji opłat za aprowizację w żłobkach (efekt programu„Aktywny rodzic”) i nie ma nic wspólnego z realnym spadkiem cen w tejkategorii.
Idąc dalej mamy – przynajmniej statystyczny – blisko 19-procentowy spadek cen sprzętu telekomunikacyjnego, która to kategoria generuje sporoproblemów statystykom na całym świecie. Tak samo jak oficjalnie przeceniony o10% sprzęt audiowizualny, fotograficzny i informatyczny, gdzie także postęptechnologiczny utrudnia wiarygodne porównywanie cen. Alejuż twardym faktem jest spadek cen nowych aut osobowych (patrz: wejściena polski rynek konkurencji z Chin) oraz niższe niż rok temu ceny benzyny ioleju napędowego. Potaniały także artykuły gospodarstwa domowego oraz opał,ubrania, mąka i wieprzowina. Niewiele tańsze niż rok temu były jeszcze środkiczystości.
Wobec tego trzymamy kciuki, aby za rok lista ta była jeszczedłuższa. I abym w pewnym momencie zamiast o „inflacyjnych hitach” mógł napisaćo „deflacyjnych bestsellerach”.
