Grudzień wykazał stabilizację poziomu inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych na podwyższonym pułapie. Jedyną – i to relatywnie drobną – niespodzianką okazał się odczyt inflacji bazowej, minimalnie niższy od średniej rynkowych oczekiwań.

W grudniu 2025 roku wskaźnik inflacji CPI w USA osiągnął wartość 2,7% – zawiadomiło rządowe Biuro Statystyki Pracy (BLS). To wynik odpowiadający prognozom ekonomistów i taki sam, jak zaskakująco niski rezultat za listopad. Wówczas wszystkich zadziwił wynik na poziomie 2,7%, mimo że ogólnie przewidywano rezultat powyżej 3%.
Jeszcze niższą wartość – ponieważ na poziomie 2,57% rdr – wskazywał model prognostyczny Fedu z Cleveland. Wspomniane źródło przewidywało grudniową inflację CPI rzędu 0,20% mdm i 2,57% rdr. Z kolei ceny po wyłączeniu żywności, paliw i energii (tzw. inflacja bazowa) miały wzrosnąć o 0,22% mdm i 2,64% rdr. Rynkowy konsensus zakładał tutaj wzrost o 0,3% w skali miesiąca. Rzeczywisty odczyt BLS na poziomie 0,2% mdm i 2,6% rdr okazał się w związku z tym nieznacznie niższy od oczekiwań.


Bankier.pl na podstawie danych BLS
Dodatkowo, z punktu widzenia dynamiki miesięcznej odnotowaliśmy wyraźny wzrost inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych. Po wręcz zdumiewająco niskim wzroście w granicach 0,1% mdm odnotowanym za listopad i październik, grudzień przyniósł wzrost CPI o 0,3% mdm. Dla porównania, we wrześniu wskaźnik cen dóbr konsumpcyjnych zwiększył się o 0,3% po podwyżce o 0,4% w sierpniu oraz 0,2% w lipcu i 0,3% w czerwcu.
6-miesięczna średnia ruchoma miesięcznej dynamiki CPI pozostała jednak bez zmian na poziomie 0,23%. Przy utrzymaniu się takiego tempa przez kolejne 12 miesięcy, za rok otrzymalibyśmy inflację CPI rzędu 2,84%. Czyli zbliżoną do obecnej.
Amerykański dylemat ze zbyt wysoką inflacją
Powyższe fakty nie zmieniają konkluzji, iż grudzień był kolejnym miesiącem podwyższonej inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych. Przed listopadowym spadkiem do 2,7% doświadczyliśmy wrześniowego przyspieszenia do 3,0% wobec 2,9% w sierpniu oraz 2,7% zarejestrowanych w lipcu. W dalszym ciągu są to wartości przewyższające 2-procentowy cel Rezerwy Federalnej. Taki stan rzeczy trwa od 58 miesięcy – innymi słowy od marca 2021 roku. W sumie daje to już niemal 5 lat przekroczenia celu Fedu.
Pomimo inflacji CPI oscylującej wokół 3%, miesiąc temu Rezerwa Federalna nie tylko dokonała trzeciej z rzędu obniżki stóp procentowych, ale dodatkowo wznowiła program „dodruku pieniądza”, ogłaszając wykup bonów skarbowych za 40 mld USD miesięcznie. Łącznie we wrześniu, październiku i grudniu FOMC zredukował stopy o 75 pb., mimo podnoszącej się i przekraczającej 2-procentowy cel inflacji CPI.
Jerome Powell wyraźnie zasygnalizował, że istotniejsza od podwyższonej inflacji jest niepewna kondycja rynku pracy. Od kilku miesięcy gospodarka USA w gruncie rzeczy nie generuje nowych miejsc pracy. Stopa bezrobocia – pomimo, iż nadal historycznie niska – to jednak stopniowo rośnie. Jak widać Fed (jak również prezydent Trump) preferują wyższą inflację i mniejsze bezrobocie, aniżeli sytuację odwrotną.
