
Według raportu Artemis miesięczna wartość płatności dokonywanych kartami kryptowalutowymi wzrosła ze 100 milionów dolarów na początku 2023 r. do 1,5 miliarda dolarów pod koniec 2025 r.
PILNE: Właśnie opublikowaliśmy najbardziej kompleksowy raport branżowy na temat kart kryptograficznych.
Nie dlatego, że to nisza. Ale dlatego, że po cichu urósł do poziomu rynku wartego 18 miliardów dolarów.
Na początku 2023 roku karty kryptowalutowe przynosiły około 100 milionów dolarów miesięcznie.
Obecnie kwota ta przekracza 1,5 miliarda dolarów.Więc spędziliśmy tygodnie zagłębiając się w… pic.twitter.com/gEsYU3jTlc
— Artemis (@artemis) 15 stycznia 2026
W ujęciu rocznym rynek osiągnął wartość 18 miliardów dolarów. Wartość ta niemal dorównywała wolumenowi bezpośrednich transferów P2P w stablecoinach (19 miliardów dolarów).
Analitycy uznali karty za kluczowy czynnik integracji aktywów cyfrowych z realną gospodarką. Wynieśli stablecoiny poza giełdy i przekształcili je w wygodny instrument płatniczy.
Głównym powodem szybkiego rozwoju tego segmentu jest fakt, że większość firm nadal nie akceptuje płatności w kryptowalutach. Karty działają w oparciu o istniejącą infrastrukturę Visa i Mastercard, automatycznie konwertując stablecoiny na waluty fiducjarne podczas płatności.

Visa zajmuje pierwsze miejsce pod względem wolumenu płatności w łańcuchu bloków. Źródło: Artemis.
Rola strategiczna
W przypadku scentralizowanych giełd i protokołów DeFi wydawanie kart kryptowalutowych stało się narzędziem walki o klientów, jednak ich modele ekonomiczne są różne.
- CEX (np. Gemini, Coinbase) wypłacają zwrot gotówki w walucie fiducjarnej lub płynnej kryptowalucie, ponosząc realne koszty pokrywane z opłat transakcyjnych i odsetek. Karta może być nieopłacalna, ale skuteczna w utrzymaniu użytkowników;
- Zdecentralizowane projekty, takie jak Ether.fi, nagradzają natywnymi tokenami, co obniża ich koszty krańcowe do zera. Pozwala im to oferować wyższy cashback (średnio ~4,08% na Ether.fi w porównaniu do „do 4%” na wielu giełdach CEX).
W przypadku usług non-custodial, takich jak MetaMask i Phantom, karty stanowią sposób na dywersyfikację przychodów. Ich podstawowy model zarabiania na prowizjach swapowych jest zależny od cykli rynkowych, a narzędzia te zapewniają stabilne przychody z opłat interchange i abonamentowych.

Płatności kartami kryptowalutowymi MetaMask wzrosły o 435% rok do roku. Źródło: Artemis.
MetaMask i Phantom wprowadziły własne stablecoiny (mUSD i CASH) jako podstawę kart, budując zamknięte ekosystemy. Daje im to dwie korzyści:
- dodatkowy margines (zamiast Circle/Tether);
- wiązanie użytkowników (stablecoin staje się narzędziem holdingowym).
Jednak wyniki projektów różnią się. Wolumen emisji CASH spółki Phantom stale rósł przez cały kwartał, osiągając 100 milionów dolarów do końca roku. Dynamika mUSD spółki MetaMask była odwrotna: po październikowym maksimum na poziomie 100 milionów dolarów, emisja aktywów spadła czterokrotnie do 25 milionów dolarów.

Źródło: Artemis.
Geografia użytkowania
Karty kryptowalutowe cieszą się największą popularnością w krajach rozwijających się. Głównymi czynnikami wpływającymi na ich popularność są niestabilność walut krajowych, inflacja i ograniczony dostęp do usług bankowych dla ludności. W takich warunkach stablecoiny stają się środkiem przechowywania wartości.
Analitycy uznali, że liderami we wdrażaniu USDT i USDC są:
- Indie , będące największym rynkiem kryptowalut w regionie Azji i Pacyfiku pod względem napływu funduszy – 338 miliardów dolarów. Z powodu wysokich podatków (30%), sektor kryptowalut jest de facto spychany za granicę i w cień. Karty kryptowalutowe stały się legalnym mostem między płynnością „w cieniu” a realną gospodarką, integrując się z lokalnym, popularnym systemem płatnościUPI .
- Argentyna . Tutaj „stabilne monety” pełnią funkcję cyfrowego odpowiednika dolara, chroniąc oszczędności przed deprecjacją. Mieszkańcy aktywnie korzystają z nich do codziennych płatności. Co istotne, Argentyńczycy preferują USDC, uważając je za bardziej niezawodne i transparentne aktywo w porównaniu z USDT.

Źródło: Artemis.
W gospodarkach rozwiniętych, takich jak USA i UE, tradycyjne systemy płatności działają sprawnie. Dlatego stablecoiny nie rozwiązują fundamentalnych problemów, lecz są wykorzystywane głównie:
- użytkownicy obeznani z technologią;
- inwestorzy kryptowalutowi;
- freelancerzy i firmy;
- firmy pracujące z aktywami cyfrowymi.
Prognoza na przyszłość
Artemis uważa, że pomimo rozwoju opcji bezpośrednich płatności za pomocą stablecoinów, kryptowalutowe karty debetowe i kredytowe zachowają kluczową rolę w nadchodzących latach i będą rozwijać się szybciej niż reszta branży.
Analitycy zidentyfikowali trzy czynniki strukturalne:
- Gotowa infrastruktura. Sieci kart obejmują ponad 150 milionów punktów sprzedaży. Zbudowanie podobnego systemu akceptującego stablecoiny zajęłoby lata i wymagałoby znacznych inwestycji w integrację z terminalami POS, szkolenia sprzedawców i ramy prawne. Karty kryptograficzne zapewniają natychmiastowy dostęp do tej gotowej sieci.
- Obsługa i ochrona. Sieci kart oferują konsumentom szereg usług, których „stablecoiny” ze swojej natury nie zapewniają: ochronę przed oszustwami i gwarancje zwrotu pieniędzy, niezabezpieczone kredyty konsumenckie, programy lojalnościowe, dodatkowe ubezpieczenia.
- Wygoda dla biznesu. Sprzedawcy, zwłaszcza w małych i średnich przedsiębiorstwach, łatwiej jest korzystać z tradycyjnego systemu akwizycji niż restrukturyzować księgowość i wdrażać nowe bramki płatnicze.
Eksperci przewidują podział nisz. Karty kryptowalutowe pozostaną dominującym narzędziem codziennych wydatków (w handlu detalicznym, restauracjach, podróżach, abonamentach), gdzie ważna jest wygoda, kredyt, ochrona i nagrody. Płatności bezpośrednie w stablecoinach znajdą masową akceptację w sektorze B2B i płatnościach transgranicznych dla przedsiębiorstw.
Przypomnijmy, że w październiku usługa technologii finansowej Square od Block uruchomiła zintegrowane rozwiązanie do płatności w pierwszej kryptowalucie.
