Tzw. ustawa cyfrowa w żaden sposób nie powstrzymuje postępu ani „nie karze Ameryki” – zaznaczył wicepremier, minister ds. cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, odpowiadając na komentarz ambasadora USA w Polsce, Toma Rose’a. Ambasador wyraził uznanie dla prezydenta Karola Nawrockiego za odrzucenie ustawy.

Mowa o aktualizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, którą prezydent Karol Nawrocki odrzucił w piątek. Celem nowelizacji było zapewnienie efektywnego stosowania w Polsce zasad unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA), dotyczących m.in. blokowania nielegalnych treści w sieci. W opinii prezydenta, wprowadziłaby ona „państwową cenzurę”.
„Polska rozumie, że konkurencyjność to warunek konieczny do przetrwania. Dlatego prezydent Karol Nawrocki zasługuje na szczególne uznanie za zawetowanie ustawy, która wdraża w Polsce restrykcyjny i antyamerykański akt o usługach cyfrowych” – napisał ambasador USA w Polsce Tom Rose na platformie X.
"Wprowadzenie DSA osłabiłoby Polskę na wiele sposobów"
Według ambasadora, implementacja DSA miałaby negatywny wpływ na Polskę w wielu aspektach. Jak stwierdził, ten akt „zablokowałby innowacyjność, karałby za sukcesy, generowałby wysokie bariery dla nowych uczestników rynku i niemal uniemożliwiłby polskim firmom rozwój działalności na większą skalę”. Zdaniem Rose’a, wdrożenie DSA pozbawiłoby polskie innowacje kapitału i przekazało go „brukselskim urzędnikom, prawnikom oraz audytorom”, a klarowne reguły zostałyby zastąpione arbitralnymi przepisami.
„Polska nie odnosi sukcesu, stając się strefą zgodności z technologiami stworzonymi gdzie indziej. Polska wygrywa, tworząc, rozwijając i eksportując. System, który karze za ekspansję, gwarantuje zależność, a nie niezależność” – napisał Rose w języku angielskim.
"Jest Pan w błędzie"
„Jest Pan w błędzie, Panie Ambasadorze!” – odparł w języku polskim wicepremier Gawkowski na platformie X. „Szanowanie partnerstwa między Polską a Ameryką musi opierać się na faktach” – dodał w poście. Wicepremier podkreślił, że odrzucona ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną „nie ma nic wspólnego z zatrzymywaniem innowacji czy »karaniem Ameryki«”.
Przypomniał, że DSA obowiązuje w Europie bezpośrednio. Według Gawkowskiego, wdrożenie tego aktu w Polsce to „ochrona POLSKICH obywateli przed patologiami cyfrowymi”: treściami niezgodnymi z prawem, nadużyciami, agresją w internecie skierowaną przeciwko dzieciom i młodzieży. „Żaden z jej zapisów nie blokował inwestycji, rozwoju ani ekspansji firm w Polsce – niezależnie od kraju ich pochodzenia. Wręcz przeciwnie, ustalał jasne zasady działania dla wszystkich” – stwierdził Gawkowski.
„Wolność bez odpowiedzialności to nie suwerenność, lecz bezradność. A silne państwo chroni swoje społeczeństwo i nie rezygnuje z tej ochrony w imię korporacyjnych interesów. Nawet tych, które pochodzą z kraju naszego najważniejszego sojusznika” – napisał wicepremier.
Musk również chwali weto
W środę Gawkowski zareagował także na wpis Elona Muska, właściciela platformy X, który podobnie jak Rose, wyraził poparcie dla weta. „Panie Elonie Musku, to weto to nie powód do radości, lecz wstyd. Powinniśmy chronić naszych obywateli przed cyfrowymi nieczystościami, a nie bronić interesów tych, którzy produkują je na ogromną skalę” – napisał wicepremier w serwisie X w języku angielskim.
Zawetowana nowelizacja ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną miała umożliwić prezesom UKE i KRRiT nakazywanie platformom internetowym usuwanie treści niezgodnych z prawem, dotyczących 27 przestępstw. Zgodnie z ustawą, treść mogłaby zostać usunięta dopiero po decyzji sądu, w przypadku gdyby użytkownik zaskarżył decyzję urzędników.
Od poniedziałku Ministerstwo Cyfryzacji prowadzi konsultacje społeczne dotyczące odrzuconej ustawy. Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski poinformował tego dnia, że o dalszych krokach w tej sprawie resort zadecyduje w ciągu kilkunastu dni. Zdaniem Gawkowskiego i Standerskiego, prezydent nie zapoznał się z treścią ustawy, a weto ma podłoże polityczne.
8 grudnia ubiegłego roku Komisja Europejska nałożyła karę w wysokości 120 mln euro na platformę X za nieprzestrzeganie aktu o usługach cyfrowych w obszarze przejrzystości. KE prowadzi również dochodzenie w sprawie Mety i TikToka. Platformy te – w ocenie Komisji – również naruszyły przepisy DSA w zakresie przejrzystości. Obu gigantom cyfrowym grozi kara do 6% ich całkowitego rocznego obrotu na świecie.
Akt o usługach cyfrowych (DSA) to pionierska regulacja cyfrowa na świecie, która nakłada na firmy w całej UE odpowiedzialność za treści publikowane na ich platformach. Obowiązuje w pełni w krajach UE od 17 lutego 2024 roku. Nakłada na duże platformy i wyszukiwarki internetowe wymogi dotyczące m.in. moderowania treści, w tym blokowania dezinformacji i mowy nienawiści, oznaczania treści oraz reklam politycznych, a także oceny potencjalnych zagrożeń dla użytkowników serwisów. Polsce grożą sankcje ze strony TSUE za brak wdrożenia przepisów. (PAP)
mbl/ mrr/
