Lotnisko Schiphol w Amsterdamie skapitulowało. W środę, 7 stycznia, o poranku anulowano przeszło 700 rejsów, stanowiących 60% z zaplanowanych. Niekorzystna sytuacja ma miejsce także we Francji, Niemczech i Danii. Przewidywane są tam opady atmosferyczne i ujemne temperatury.
Port lotniczy Amsterdam-Schiphol
Danuta Walewska
Reklama
Reklama Reklama
Z niniejszego artykułu poznasz:
- W jaki sposób warunki pogodowe w zachodniej Europie wpływają na okoliczności na lotniskach?
- Jakie są rekomendacje dla podróżujących?
- Jak radzą sobie pasażerowie tranzytowi, którzy ugrzęźli na portach lotniczych?
- Z jakiego powodu lotnisko w Amsterdamie zmaga się z deficytem preparatu do odladzania samolotów?
- Jak polskie porty lotnicze radzą sobie z zimowymi niedogodnościami?
- Jakie są przewidywania pogodowe?
Porty lotnicze wzywają pasażerów, aby nie przybywali bez uprzedniego kontaktu z przewoźnikami, ponieważ w halach odlotów zaczyna doskwierać brak przestrzeni, a kolejki do zmian rezerwacji są bardzo długie, z widokami na kilkugodzinne oczekiwanie i bez pewności pozytywnego rezultatu. W środowy poranek port lotniczy zaapelował do podróżujących, by jeszcze przed wyjazdem z domu zweryfikowali, czy ich lot nie został odwołany. A jeśli już przebywają na lotnisku i otrzymali powiadomienie, że jednak nie wystartują, by wrócili do domu albo do hotelu i stamtąd kontaktowali się z przewoźnikami.
Transport Po amerykańskiej akcji w Wenezueli. Problematyczne podróże na Karaiby
Bardzo powoli restaurowane są plany lotów na karaibskich lotniskach. Rejsy w dalszym ciągu są opóźnione i…
W szczególnie ciężkiej sytuacji znajdują się podróżni tranzytowi, którzy mieli mieć przesiadkę w Amsterdamie; ich lot został anulowany, posiadają rezerwację potwierdzoną dopiero za parę dni, a nie dysponują wizą Schengen. Pozostaje im obozowanie w hali odlotów. Jak donosi samo lotnisko, noc z wtorku 6 stycznia na środę 7 stycznia spędziło tam więcej niż tysiąc osób.
Reklama Reklama Reklama
W Holandii zaczął się już kończyć płyn do odladzania samolotów po tym, jak jego producenci z Niemiec nie dotrzymują kroku z dostawami. KLM od tygodnia zużywa aż 85 tys. litrów płynu na dzień. W sytuacji, gdy lotnisko nie jest w stanie zagwarantować dostaw tego specyfiku, przewoźnik musiał o to zadbać we własnym zakresie. Nowe transporty miały przybyć na Schiphol jeszcze w środę w ciągu dnia.
Na lotniskach w Warszawie i Gdańsku bez perturbacji
Takich kłopotów nie ma Lotnisko Chopina w Warszawie. — Dysponujemy wystarczającymi rezerwami (płynu do odladzania samolotów – red.), pomimo że podczas tych kilku dni zimowych skonsumowaliśmy połowę ilości spożytkowanej podczas całej zeszłorocznej zimy — mówi Piotr Rudzki z biura prasowego Lotniska Chopina.
Na warszawskim lotnisku, analogicznie jak np. w Gdańsku, gdzie opady śniegu były szczególnie obfite, ale opóźnienia sięgają maksymalnie pół godziny. Są one spowodowane w głównej mierze późniejszymi lądowaniami samolotów oraz koniecznością odladzania przed startem.
Transport Przedstawiciel IATA: Geopolityka zawsze ma wpływ na lotnictwo
Przestrzeń powietrzna powinna być apolityczna, a nie pełnić rolę narzędzia polityki jak obecnie – mówi N…
Odwołano połączenia KLM do Amsterdamu, a status połączenia SAS z Kopenhagi był niepewny. Z Warszawy do Amsterdamu, pomimo utrudnień na Schiphol wylatują natomiast maszyny LOT-u. — Najwyraźniej dla KLM-u Polska nie jest rynkiem priorytetowym i usiłuje skupić się na trasach dalekobieżnych. My latamy w miarę normalnie — mówi Krzysztof Moczulski, rzecznik prasowy LOT-u. Dodaje, że LOT nie ma problemów z odladzaniem samolotów na Schiphol. — Uzyskaliśmy zapewnienie, że płynu nie zabraknie — mówi.
Poprawa w transporcie lotniczym nie nadejdzie prędko
W Holandii w dalszym ciągu pada śnieg. W środę prognozowane były opady co najmniej 10 cm śniegu. Zmagania z nimi przy 10-stopniowym mrozie są wyjątkowo uciążliwe.
Reklama Reklama Reklama
Z zimą i mgłą towarzyszącą zamieciom śnieżnym borykają się także porty lotnicze w Niemczech, Francji, Austrii, gdzie terminale przepełniają się pasażerami, którzy nie mają możliwości stamtąd odlecieć. Utrudnienia dotykają, oprócz KLM, również Lufthansę, Ryanaira, HOP! i Eurowings. Największy natłok panuje we Frankfurcie, Monachium, Düsseldorfie i Berlinie oraz w Paryżu, a rykoszetem dostały także Londyn i Nowy Jork, Barcelona i Rzym. Wszędzie tam w niedalekiej przyszłości należy spodziewać się gigantycznych opóźnień i anulowanych rejsów.
