Nierówny start rywali w Polsce.

RegioJet nadal nie posiada infrastruktury serwisowej, a obsada stanowisk kierowników pociągów jest niekompletna. UTK zapowiada sankcje za odwołane połączenia.
Nierówny start rywali w Polsce. 3

Foto: RegioJet

Adam Woźniak

Reklama

Z niniejszego artykułu dowiesz się:

  • Z jakimi trudnościami boryka się RegioJet w naszym kraju?
  • Jakie konsekwencje grożą czeskiej firmie ze strony Urzędu Transportu Kolejowego?
  • Z jakich przyczyn RegioJet napotyka przeszkody związane z infrastrukturą w Polsce?
  • Jakie plany mają inni zagraniczni operatorzy w kontekście polskiego rynku transportu kolejowego?

Konflikt wokół odwołanych przejazdów RegioJet przybiera na sile. Spółka ta od połowy grudnia miała przełamać dominację PKP Intercity na najbardziej dochodowych trasach kolejowych w Polsce. Urząd Transportu Kolejowego (UTK), który w minionym tygodniu wszczął postępowanie w stosunku do czeskiego operatora w sprawie naruszenia przepisów ustawy Prawo przewozowe, zapowiada nałożenie kar pieniężnych. Działania prawne przeciwko Czechom może również podjąć spółka Polskie Linie Kolejowe (PLK), zarządzająca infrastrukturą i odpowiedzialna za tworzenie harmonogramu kursów. – Tak gwałtowne i powszechne wycofanie się przewoźnika z zaakceptowanych przejazdów powoduje poważne zaburzenia w ustalonym rozkładzie jazdy i wywołuje znaczne niedogodności dla podróżnych – zadeklarowano w oświadczeniu. Następstwem działań RegioJet mogą być zmiany w regulacjach, mające na celu w przyszłości unikanie podobnej sytuacji, w której – jak utrzymuje PLK – blokowana jest przepustowość szlaku kolejowego, a według UTK – kolej traci reputację w oczach pasażerów.

Reklama Reklama Nierówny start rywali w Polsce. 4

Foto: Paweł Krupecki

Do ofensywy przystąpiło również PKP Intercity, które w obliczu czeskiej konkurencji oferującej bilety w cenie od 9 zł za przejazd na trasie Kraków – Warszawa w czasie zbliżonym do Pendolino, zostało zmuszone do opracowania nowych cen, mających na celu zatrzymanie ewentualnego spadku liczby pasażerów. – Szeroko ogłaszane zalety pojawienia się konkurencji na torach w rzeczywistości okazały się nierozważnym eksperymentem – stwierdziło PKP Intercity, oskarżając RegioJet o odwołanie łącznie 1080 przejazdów, co w jego opinii miałoby oznaczać utratę nawet 250 tys. miejsc dla podróżujących.

Zyskuje monopolista

Czeska firma odpiera oskarżenia: zarówno te dotyczące anulowania ponad tysiąca połączeń, jak i te o naruszanie praw pasażerów. Przyczyną odwołania planowanych kursów tłumaczy trudnościami w rekrutacji kierowników pociągów oraz opóźnieniami w budowie bazy technicznej. – Intensywnie działamy, by wszystkie planowane kursy mogły zostać uruchomione w możliwie najkrótszym czasie – zapowiada Lukáš Kubát, rzecznik RegioJet. Równocześnie wyraża obawy, że celem działań UTK może być odebranie już przyznanych RegioJet terminów przejazdów i przekazanie ich PKP Intercity. Polska firma zresztą o to zabiega – prowadzi już rozmowy z PLK w kwestii przywrócenia czterech pociągów w przedziałach czasowych, które obecnie nie są wykorzystywane przez Czechów.

Reklama Reklama Reklama

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Rozpoczyna się kolejowa batalia o pasażera

Pro

RegioJet, który szczyci się drugim miejscem w zestawieniu najprężniej rozwijających się przewoźników w Europie według brukselskiej organizacji Transport & Environment, miał z rozmachem wejść na polski rynek od połowy grudnia (uruchomiona we wrześniu 2025 r. pojedyncza trasa pomiędzy Krakowem a Warszawą była przedsięwzięciem pilotażowym), ale mocno zawiódł. Z zapowiadanych od nowego rozkładu jazdy 2025/26 dziesięciu kursów i gotowości do dalszego zwiększania ich liczby, pozostały trzy pary pociągów na trasie Warszawa – Kraków, w tym jedna para wydłużona do Gdyni oraz nowe połączenie międzynarodowe Warszawa – Praga. Rozpoczęcie pozostałych kursów, np. Warszawa – Poznań, zostało przełożone na luty. Opłaty za wcześniej zakupione bilety zostały zwrócone pasażerom, wraz z bonusem o wartości 100 zł. Tymczasem jeszcze na początku grudnia właściciel RegioJet, Radim Jančura deklarował: – Mamy ambitne plany. W Polsce w przyszłym roku chcemy przewieźć ponad 1,5 miliona podróżnych.

PKP Cargo opóźnia umowę

Obecnie te zamierzenia można traktować z dystansem. Spółka przyznaje, że rekrutacja polskiego personelu postępuje wolniej niż przewidywano. Kierownikom pociągów, którymi mogą zostać również konduktorzy z rocznym stażem, oferuje się nawet 12 tys. zł. Przewoźnikowi brakuje także maszynistów, stewardów i pracowników technicznych, a dla obsługi polskich połączeń zamierza docelowo stworzyć zespół liczący ok. 300 osób. Jednak zasadniczym problemem ma być brak zaplecza do naprawy pociągów.

Transport RegioJet nie chce konfliktu z PKP Intercity

Będziemy oferować bilety w takich cenach, które skuszą ludzi – zapowiada Michał Plaza, p.o. d…

RegioJet zaplanował inwestycję we własną bazę w Polsce, aby uwolnić się od zależności od infrastruktury PKP. Jako jedyny zgłosił ofertę w przetargu na sprzedaż zaplecza technicznego PKP Cargo na warszawskiej Pradze. Jednak finalizacja transakcji, mimo że borykające się z restrukturyzacją i zadłużone na 3 mld zł PKP Cargo, rozpaczliwie potrzebuje środków finansowych, nie doszła do skutku. Zdaniem RegioJet, jest to skutek presji wywieranej na PKP Cargo przez akcjonariusza PKP SA. – Władze PKP Cargo nadmiernie zwlekają z sfinalizowaniem sprzedaży obiektu, który RegioJet wygrał w uczciwym konkursie ofert, składając najwyższą propozycję w wysokości ponad 55 milionów zł – oświadczył czeski przewoźnik, który obecnie musi korzystać z usług serwisowych firm zewnętrznych.

Transport PKP Intercity zapowiada więcej pociągów i krótsze czasy podróży

PKP Intercity poprawia ofertę, ponieważ w nowym rozkładzie jazdy na 2026 r. może zacząć tracić pasaże…

Reklama Reklama Reklama

Spółka ma doświadczać więcej trudności. Czesi zarzucili PKP utrudnianie dostępu do powierzchni reklamowej na dworcach lub dogodnych lokalizacji okienek kasowych. Z kolei PLK – sztuczne opóźnianie ich pociągów w porównaniu do składów PKP Intercity, na co PLK odpowiedziało komunikatem oddalającym się od rywalizacji przewoźników i podkreślającym niezależność zarządcy infrastruktury.

Inni mogą się zrazić

Nic nie wskazuje na to, by spory miały ustać, a tymczasem do wjazdu do Polski przygotowuje się czeski Leo Express. Z początkiem marca 2026 r. uruchomi on dwa pociągi pomiędzy Krakowem a Warszawą. Operator rozszerzy w ten sposób obecną trasę Praga – Kraków, na której zwiększy częstotliwość połączeń do czterech dziennie. W pociągach Stadler Flirt zaoferuje 4 klasy: podstawową Economy, wyższe Economy Plus i Business oraz komfortową Premium.

Konkurencyjnych przewoźników mogłoby być więcej, ponieważ według UTK, aktywnych jest ponad 90 pozytywnych decyzji o otwartym dostępie dla operatorów z Polski i pozostałych państw UE. Jednak trudności w przełamywaniu dominacji PKP Intercity na polskich torach mogą ich zniechęcać. Sytuacja, w której komercyjny przewoźnik konkuruje z subsydiowanym, w pewnym momencie ograniczy np. możliwość obniżania cen, a utrzymywanie ich na niskim poziomie może stanowić znaczne ryzyko biznesowe. Z drugiej strony, obiecujące perspektywy może stwarzać dotychczasowy dynamiczny wzrost rynku. Zgodnie z prognozami, w tym roku liczba pasażerów kolei w Polsce przekroczy 430 mln w porównaniu do 407 mln z 2024 r.

Transport Czeskim ekspresem przez połowę Polski pojedziemy za 9 złotych

Czeski przewoźnik RegioJet powiększa sieć połączeń kolejowych w Polsce. Oferując niskie ceny biletów i w…

Według Michała Beima z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, eksperta Instytutu Sobieskiego w Warszawie, sprawa RegioJet pokazuje, jak kluczowa dla liberalizacji jest kwestia dostępności zapleczy, która w Polsce okazuje się szczególnie problematyczna. – Z jednej strony zarządca sieci kolejowej nie tworzy przestrzeni pod centra serwisowe przewoźników, wychodząc z założenia, że podmioty funkcjonujące na polskim rynku posiadają własne. Z drugiej strony, tereny wzdłuż linii kolejowych, dawniej wyposażone w bocznice, stały się atrakcyjne dla inwestycji deweloperskich i galerii handlowych, redukując dostępność miejsc dla niezależnych przewoźników czy też gałęzi przemysłu wymagających transportu kolejowego – stwierdza Beim. 

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *