Komisja Europejska poleciła firmie X, należącej do potentata Elona Muska, aby zachowała do dnia 31 grudnia 2026 roku wszelkie wewnętrzne dokumenty i dane odnoszące się do opartego na sztucznej inteligencji chatbota Grok – oznajmił w czwartek rzecznik KE, Thomas Regnier.

Użytkownicy Groka rozbierali kobiety i dzieci
Decyzja została podjęta w związku z tym, że na platformie X zaczęły pojawiać się zdjęcia nagich lub prawie nagich kobiet i dzieci, które wygenerował Grok. Sprawa dotyczyła zarówno osób publicznych, jak i prywatnych, które nie wyraziły zgody na użycie ich wizerunku, a często nie były nawet świadome, że do tego doszło.
KE już na wstępie tygodnia zakomunikowała, że poważnie traktuje tę kwestię.
– Byliśmy świadkami, jak Grok tworzył treści antysemickie, a ostatnio także obrazy o charakterze seksualnym przedstawiające dzieci. Jest to niezgodne z prawem i niedopuszczalne. Jest to sprzeczne z europejskimi wartościami i naszymi podstawowymi prawami, i traktujemy to z dużą powagą – powiedział w czwartek rzecznik Regnier.
KE stawia ultimatum
Potwierdził również, że KE poleciła firmie X przechowanie do końca roku 2026 wszystkich wewnętrznych dokumentów i danych dotyczących Groka. Dodał, że nie chodzi tutaj o rozpoczęcie nowego, oficjalnego śledztwa w sprawie chatbota, ale jest to faktycznie przedłużenie polecenia dotyczącego zatrzymania danych. Ten został wysłany do platformy w minionym roku w związku z postępowaniem odnośnie do używanych przez X algorytmów i systemów rekomendacji przy rozprzestrzenianiu nielegalnych treści. – Jest to więc kontynuacja działań, które już podjęliśmy – oświadczył rzecznik.
Na pytanie dziennikarzy, czy KE rozważa czasowe wstrzymanie Groka lub choćby tymczasowe zablokowanie dostępu obywateli UE do chatbota, co umożliwia akt o usługach cyfrowych (DSA), Regnier stwierdził, że „byłaby to rzecz ostateczna”.
– Nie jest to nasza preferowana opcja. Nie jesteśmy tu po to, by wstrzymywać platformy, ani po to, by mówić obywatelom, która platforma jest bezpieczniejsza lub lepsza w użyciu i które narzędzie AI jest lepsze. Naszym zamiarem jest zmuszenie każdej platformy do uregulowania własnych spraw – oznajmił.
Regnier zaakcentował, że przepisy DSA stanowią, że funkcjonujące w UE platformy muszą postępować zgodnie z prawem i nie mogą generować nielegalnych treści.
– Takie treści są niedopuszczalne i niezgodne z prawem w Unii Europejskiej. Obowiązkiem X jest dbanie o przestrzeganie prawa i upewnianie się, że tego rodzaju rezultaty nie są tworzone. W ramach DSA koncentrujemy się na tym, a nie na wstrzymywaniu platformy – zaznaczył Regnier.
Jednocześnie rzecznik uznał, że KE wciąż jest aktywnym użytkownikiem platformy X. – Naturalnie X nie jest jedyną platformą, na której jesteśmy aktywni, ponieważ działamy również w 14 innych serwisach. Komisji zależy na dotarciu do jak najszerszej publiczności – powiedział Regnier zaznaczając jednak, że KE jeszcze w 2023 roku zrezygnowała z konta reklamowego na X oraz publikowania w serwisie odpłatnych treści.
Niekontrolowana AI szaleje i wyrządza coraz większe szkody. Grok znów, z inspiracji Elona Muska testuje, jakie granice może przekroczyć.
Nie ma zgody na bezkarne łamanie prawa i tworzenie przez AI treści nielegalnych, niszczących ludzi i psychikę. Powiedzmy to jasno, to że…
— Krzysztof Gawkowski (@KGawkowski) January 2, 2026
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ ap/
